
Goleszów razem z Alblasserdam.
Stałymi punktami współpracy są majowe wizyty gości z Holandii w nabożeństwach konfirmacyjnych (co drugi rok). Symbolem współpracy są czerwone róże wręczane konfirmantom oraz świeca przed ołtarzem z napisem "Goleszów razem z Alblasserdam.
Alblasserdam - przekazanie ambony i chrzcielnicy dla kościoła w Lesznej Górnej
Czym jest partnerstwo? - takie pytanie postawiono sobie w czasie obchodów Polskiego Dnia w Holandii, w kwietniu 2008 roku. Wówczas jedynym naszym delegatem była p. Marta Sirba z d. Kubala, mieszkająca obecnie w Utrechcie. To ona przywiozła z Holandii partnerską świecę, która w dzień konfi rmacji mogła zabłysnąć przed ołtarzem goleszowskiego kościoła. Na postawione pytanie padła wówczas odpowiedź: jest to wspólne działanie, budowanie razem dzieła diakonii by pomóc innym, ale przede wszystkim wzajemna przyjaźń i wspólne relacje. Dlaczego ma istnieć dalej? Jak wyglądałoby nasze życie bez tej przyjaźni? Na te i inne pytania próbowaliśmy odpowiadać na wspólnym posiedzeniu Komitetu współpracy Goleszów - Alblasserdam w sali Kościoła "De Haven" w poniedziałkowy wieczór 18 sierpnia 2008 r. Ze strony holenderskiej przewodniczył tej dyskusji Cees Provily, a ze strony polskiej p. Lidia Pałac. Pytaliśmy dalej: Czy możemy tylko zasklepić się w poczuciu własnej "wyższości"? Czy możemy wyzbyć się uczenia i poznawania siebie nawzajem? Dzisiejszy pęd do osiągania kolejnych sukcesów, pęd do wielkości, bogacenia się za wszelką cenę, robienia kariery kosztem wszystkiego i wszystkich - staje się jakby "religią" współczesnego świata. Nasze partnerstwo rozpoczęło się tak zwyczajnie od kartek na Święta Bożego Narodzenia 1989 r. z życzeniami od naszych braci i z pytaniem - "Kto odpisze? " - i tu adres. Kartki te rozdawaliśmy głównie młodzieży ale i starszym w całej naszej parafii. Zaś pierwszą parą, która spontanicznie zawitała na plac kościelny w Goleszowie i zagościła w domu pastorostwa Dordów, była Lidia i Cees Boom. Był to maj 1990 roku - dni zatrzymane w kadrach grubego albumu ofiarowanego w dowód przyjaźni i wdzięczności. Od tego czasu, co roku gościliśmy rodziny i całe grupy w wielu domach naszej parafii. Później przyszedł czas wyjazdów grup młodzieży i starszych, zespołu wokalnego i chórów, Rady Parafialnej i poszczególnych rodzin. I tak jest do dziś. To partnerstwo oparte jest na wzajemnych więzach. Chcemy być ze sobą i czuć się jak u siebie w domu, zarówno na polskiej jak i holenderskiej ziemi. Dlatego też, końcem sierpnia 2008 roku na rozmowy do Alblasserdam wyjechali państwo Lidia i Janusz Pałac oraz ks. Roman i Jolanta Dorda. Uroczyste świętowanie Pamiątki Założenia - 15 sierpnia w Goleszowie przeniosło się na społeczność Niedzieli Partnerskiej 17 sierpnia 2008 roku w Alblasserdam. Na uroczystym nabożeństwie witaliśmy kolejne osoby z Polski - p. Danutę Pustówkę z Lesznej Górnej z bratankiem Jakubem Pustówką oraz p. Martę Sirba z chrześniaczkami Moniką i Beatą Borutą z Goleszowa. Wspólne czytanie Słowa Bożego, kazanie, modlitwy po polsku i holendersku, polskie - Aaronowe błogosławieństwo, pozdrowienia i radosny śpiew w czasie i po nabożeństwie - to wszystko zbliżyło nas do siebie. Rozmowy przy herbacie, kawie i polskich słodyczach w holu Kościoła były dopełnieniem niedzielnego poranku. Zaś na ścianie zawisnęły kolejne prezenty z Polski - oprawione w ramy piękne zdjęcia z ostatniej Pamiątki Założenia, autorstwa p. Henryka Cieślara z Ustronia. Przebywaliśmy potem w różnych domach, przez kilka dni wypełniając przygotowany przez gospodarzy program. Jednym ze szczególnych domów był dom Fiji (Zofi i) i Ceesa (Korneliusza) Provily. Tam podziwialiśmy ścianę wyklejoną kartkami z różnych stron świata, niosącymi życzenia powrotu do zdrowia, wyrażającymi sympatię i bliskość, zapewniające o wspólnych modlitwach. Było ich ok. 300. Gospodyni pokazywała je ze wzruszeniem, dziękując i za goleszowskie ślady przyjaźni, a my wielbiliśmy Boga za jej powrót do zdrowia. W naszych wspólnych rozmowach o partnerstwie wyznaczyliśmy sobie kilka ważnych punktów działania:

W grudniu 2006 roku minęło 25 lat od chwili, kiedy pani Anna Ruster wraz z mężem Wernerem, po raz pierwszy dotarli do naszej parafii z transportem leków i sprzętu rehabilitacyjnego, który zbierają do tej pory z terenu całych Niemiec, od ludzi dobrej woli. Na dzień dzisiejszy liczba tych transportów przekroczyła już 200. Z tych płynących z głębi serca transportów leków, sprzętu rehabilitacyjnego oraz środków medycznych korzystały min. diakonat "Eben-Ezer" w Dzięgielowie, Dom Dziecka najpierw w Dzięgielowie, a później w Kończycach Wielkich, Szpital Śląski w Cieszynie, czy Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Goleszowie. W naszej parafii działa od lat Punkt Apteczny leków z darów. Warto też podkreślić, że w czasach, gdy brakowało jednorazowych strzykawek do szczepień dzieci, Ośrodek Zdrowia nimi dysponował, przywiozła je bowiem Anna Ruster. Z pomocy pani Anny korzysta nadal wielu potrzebujących, gdyż sprzęt rehabilitacyjny i leki są dla licznych chorych często nie do zdobycia. Choć zmieniły się warunki i sytuacja w Polsce przez te 25 lat pani Anna została wierna swej służbie i mimo trudności realizuje piękną ideę niesienia pomocy chorym i potrzebującym, a pytana dlaczego to robi, odpowiada, że z potrzeby serca. Przed kilkoma laty do tej służby dołączył też pan Gunter Kirschbaum, emerytowany diakon, który nieodpłatnie służy swoim samochodem, by dowieźć do Goleszowa potrzebny sprzęt. Mimo swoich 73 lat poświęca czas i siły, pokonując ok. 1000 km w jedną stronę, aby wspomóc naszą parafię. Jesteśmy im za tę pomoc wdzięczni. Te minione lata pokazały, iż nie tylko poprzez dobre myśli możemy budować nasze partnerstwa, ale poprzez wspólne działanie na rzecz ogólnego dobra. 25 lat partnerstwa to też dowód na istnienie prawdziwej przyjaźni, między ludźmi, mimo odległości i barier językowych.


